środa, 25 listopada 2015
Grupa marzeń? Nie, dziękuję.
czwartek, 5 listopada 2015
Panowie, przed Wami wielkie zadanie!
Już dziś o 19 piłkarze Legii w wyjazdowym spotkaniu spróbują stawić czoła piłkarzom Club Brugge. Może się to okazać najważniejszym meczem w tym sezonie, ale przede wszystkim będzie to wielki test dla Stanisława Czerczesowa. Drużyna trenuje pod jego wodzą już od miesiąca. Na razie „Wojskowi” zagrali z nowym trenerem u steru w pięciu meczach. W lidze dwie wygrane w bardzo dobrym stylu i porażka z będącym w strefie spadkowej Lechem. W Pucharze Polski zwycięstwo z Chojniczanką, a w Europie… no właśnie – remis po niemrawym meczu z mocno okrojonym składem Club Brugge.
wtorek, 18 sierpnia 2015
Kilka słów ode mnie o pracy Henninga Berga w Legii
czwartek, 9 lipca 2015
Meldunek z Europy: zadanie wykonane!
wtorek, 30 czerwca 2015
Dla piłkarskich hipsterów – czerwcowe boje w Lidze Mistrzów!
środa, 24 czerwca 2015
Moje podsumowanie Ekstraklasy na ZzaPołowy!
wtorek, 23 czerwca 2015
„Wstyd, żenada, kompromitacja, hańba, frajerstwo – nie wracajcie do domu!” – najboleśniejsze „eurowpierdole”
Jesień w pucharach bez kalendarzowej jesieni? Normalka. Słynne „eurowpierdole”? Na pewno jakieś będą. Zachęcamy do przypomnienia sobie tych najbardziej dotkliwych:
niedziela, 7 czerwca 2015
Lech Poznań mistrzem? Historia frajersko przegranych mistrzostw
piątek, 17 kwietnia 2015
Pozwólcie Bergowi pracować!
Po ostatnim meczu Legii z Lechią Gdańsk, polskie media sportowe zachorowały na jakąś bliżej nieokreśloną przypadłość. Co to jest? Nie wiem, serio. Ale to naprawdę poważna choroba – Legii wieszczony jest upadek, Bergowi wyliczane są błędy, a wielu ośmiela się wspominać o zwolnieniu Norwega. Panowie (i panie!), przecież to można dostać pierdolca… Czy Norweg nie zasłużył sobie na chociaż mały kredyt zaufania?
wtorek, 31 marca 2015
Dwumetrowa wieża, pożeracz kartofli, super-strzelec – poznajcie Basa Dosta
Nigdy nie był uznawany za wielkiego napastnika. Ot, taki przeciętniak, którego stać na parę bramek w sezonie. Kiedyś, co prawda, strzelał w Holandii, ale to było już kilka lat temu. Na jesieni – dwa gole w Bundeslidze. Tyle samo, ile ma w tej chwili Artur Sobiech. Od Nowego Roku przeszedł jednak absolutną metamorfozę, stał się jednym z najskuteczniejszych strzelców Starego Kontynentu. Bas Dost. Człowiek, który wcześniej nie strzelał, nagle jest nie do zatrzymania. Na wiosnę zdobył już trzynaście goli – dwie bramki z Bayernem, dwie również z Herthą, Werderem i Sportingiem, jedno trafienie z Hoffenheim i, oczywiście, fantastyczna „kareta”, którą rozstrzelał Bayer Leverkusen.
Subskrybuj:
Posty (Atom)